FOLWARK RUCHENKA

Uśmiechnięte twarze przyjaciół, klimatyczny Folwark Ruchenka za miastem i oni – zakochani w sobie po uszy. Czy coś mogło nie pójść zgodnie z planem?

Właściwie tak. Przygotowania upłynęły na wypatrywaniu słońca, które co chwile kryło się za gęstymi chmurami. Gdy tylko tata złapał pannę młodą pod rękę i zaczął prowadzić ją do ołtarza, słońce rozświetliło scenerie. Sama góra pobłogosławiła ten dzień. Potem było już tylko lepiej. Pierwszy taniec, który na zmianę budził salwy śmiechu i łzy wzruszenia. Foodtruck i jego dwóch, uśmiechniętych właścicieli, którzy serwowali gościom pyszne przekąski. Tańce, od których parkiet został rozgrzany do czerwoności. To w skrócie przepis na zabawę do rana i niezapomniane wesele, do którego wraca się z sentymentem.

Zresztą – zobaczcie, jak wyglądał wyjątkowy dzień Kuby i Karoliny!

ZAMKNIJ